piątek, 16 października 2015

Dynia w roli głównej

Witajcie,

w mojej ostatniej ankiecie wybrałyście temat nowego posta tj. dynię



Dynia jest bogata w betakaroten, potas, wapń, fosfor,
 witaminy z grupy B, B3 oraz witaminę C.
Jej składniki mają dobry wpływ na cerę utrzymując jej właściwą wilgotność i chroniąc przed wolnymi rodnikami. Okłady z świeżych kawałków dyni zaleca się stosować przy oparzeniach pierwszego stopnia.
Gotowana lub pieczona jest zalecana osobom chorym na łuszczycę.


Oto jej 'wnętrze'  :




Tego 'wnętrza' musimy się pozbyć, najlepiej zesrobując je łyżką


aczkolwiek pamiętajmy o oddzieleniu pestek które są bardzo wartościową częścią dyni


wg. "Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie" (autorzy Aleksander OżarowskiWacław Jaroniewski) : "Nasiona zawierają mieszaninę trójterpenów czteropierścieniowych, zwanych kukurbitacyjnymi (tutaj idąc za wiki: "Kukurbitacyna ma sporo właściwości leczniczych, udowodnionych naukowo. Posiada gorzki smak. Wzmaga wydzielanie soku żołądkowego, trzustkowego i jelitowego, wpływa żółciopędnie. Pobudza trawienie, ma właściwości chroniące wątrobę.  Działa przeciwnowotworowo, przeciwgrzybiczo, antybakteryjnie. Kukurbitacyna hamuje rozprzestrzenianie się komórek rakowych, m.in. jelita grubego, piersi , płuc. Kukurbitacyny mają wpływ przeciwzapalny podobnie jak naproksen i ibuprofen."), fitosterole, jak  β-sytosterol, fityna (...), 
37% oleju tłustego, ponadto związki białkowe, (...) sole mineralne obfitujące w cynk"

i to wszystko w takiej niepozornej pestce;)

*
Warto wspomnieć o oleju z pestek dyni - nie miałam go jeszcze okazji wypróbować, ale znajduje się w tej samej grupie olejów wielonienasyconych co olej lniany który znam i lubię.

Polecam go osobom z średnią porowatością włosów do szybkiego olejowania włosów za pomocą prostego serum:

-10ml oleju 
-10ml wody
-10ml ulubionej odżywki (polecam w tym celu dodać trochę garniera karite i awokado albo alterrę aloes i granat )
*

Chciałam wypróbować dynię na sobie od 'zewnątrz' więc stworzyłam maseczkę. Polecam ją wszystkim którzy wpadli w jesienną chandrę, potrzebują nawilżenia i odżywienia.

Zanim ją zrobicie i  nałożycie zalecam wykonanie peelingu lub użycie maseczki peel off np. tej z Bielendy:


Przygotuj:

1) Dynię - ja mam jedną dużą, około 4kg, do samej maseczki wystarczy jeden mały kawałek
2) kwas hialuronowy 1,5% (lub siemię lniane - ugotuj łyżeczkę nasion siemienia i zalej szklanką wody, mieszaj i po 15 minutach oddziel 'glutek' od nasion i pozostaw do ostudzenia)
3) kefir lub jogurt naturalny
4)pół łyżeczki miodu
5)blender
*

W tym samym czasie przygotowywałam babeczki więc miałam już przygotowaną starkowaną dynię. Potrzebujemy do maseczki 1 łyżkę dyni. Dodajemy do niej łyżkę kefiru, pół łyżeczki miodu, łyżkę kwasu hialuronowego. Całość łączymy blenderem.

Maseczki wychodzi dość sporo więc można ją zużyć również na szyję i dekolt. 
Wystarczy 10-15 minut.


Tak wyglądała moja:




Efekt:

Moja skóra była odżywiona, gładka, poprawiło się jej nawilżenie.


Działanie poszczególnych składników:

         Miód działa bakteriobójczo, odżywczo oraz nawilżająco
Dynia - regeneruje, oczyszcza                               
Kwas hialuronowy - mocno nawilża                     
                  Kefir - delikatnie złuszcza, nadaje zdrowego kolorytu, łagodzi


Spróbujesz?:)

*
Pierwszy raz w swoim życiu robiłam lampion na halloween (wiem, wiem że halloween dopiero za dwa tygodnie - to był lampion próbny;))
Dynia jest bardzo twarda z zewnątrz i należy uważać żeby się nie skaleczyć przy wycinaniu na niej wzorów.


a tutaj już świecąca z foremkami wypełnionymi ciastem gotowym na wstawienie do piekarnika.


Przepis na babeczki:

          1 szklanka startej marchewki
1 szklanka startej dyni
           1 i 1/2 szklanki mąki tortowej
           1 łyżka proszku do pieczenia
                pół łyżeczki sody oczyszczonej
                                 1 łyżeczka cynamonu i pół łyżeczki imbiru
         2 łyżki kakao * opcjonalnie
szczypta soli             
1 szklanka cukru       
3 jajka                       
            3/4 szklanki oleju roślinnego
                       pół opakowania cukru waniliowego
                          troszkę olejku do ciasta waniliowego
                                                         dwie łyżki syropu klonowego * opcjonalnie                               

Piekarnik nastaw na 180 stopni, przygotuj dwie duże miski. W jednej będą wszystkie sypkie (oprócz cukru) składniki a w drugiej pozostałe. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy cukier, olej i jajka oraz syrop i olejek. Dodajemy startą dynię i marchewkę.
Dodajemy tą masę do suchych składników i mieszamy do połączenia się składników, czyli delikatnie bez ucierania.
Przelewamy do foremek (polecam silikonowe), wkładamy do piekarnika i zostawiamy na 15-20 minut


były tak pyszne że zapomniałam o zdjęciach i uchowało się tylko jedno;)


Zachęcam Was do spróbowania dyni teraz gdy można ją kupić w sklepach:)
*
w niedzielę nowy post - kosmetyczne niewypały /  zapomniane kosmetyki


44 komentarze:

  1. Samo czyszczenie dyni wydaje się ochydnym zajęciem. Słyszałam też, że brzydko pachnie. Jestem ciekawa babeczek. Mam ochotę właśnie upiec ciasto marchewkowe w ten weekend, bo smakuje jak pierniki, których strasznie mi brakuje. :D W sumie to nawet nie wiem czy u mnie w sklepie dynie sprzedają. Wczoraj byłam i nie widziałam. U mnie raczej nie obchodzą halloween, więc pewnie nie wystawią nawet. Może uda mi się znaleźć jakieś dyniowe suche produkty lub konserwy. A ten olej z pestek z dyni da się zrobić samodzielnie czy trzeba kupić w sklepie? No i co to znaczy porowatość włosów? XD Odpowiadając na twoje pytanie: używam aparatu w telefonie, więc sprzęt nie jest najlepszy. Dobrego oka do zdjęć też nie mam, początkująca. :D Sama jestem swoim fotografem, więc też za bardzo nie potrafię tego ustawić, by jakoś uniknąć. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana na część pytań odpowiedzi udziele tutaj w tym komentarzu, może też innym się przyda,ale jesli masz inne pytania bardziej skomplikowane wyślij mi maila na anastazjagajkiewicz@gmail.com

      Owszem, dynia troszkę śmierdzi, ale da sie wytrzymać;)
      Marchewkowe ciasto i babeczki są totalnie korzenne ale warto dodać mieszankę przypraw aby wzmocnić smak.
      Widziałam dynie w Biedronce, Realu, tesco i almie ;)
      U mnie nie obchodza halloween, zrobiłam to dla siebie, wystawie ją 31 wieczorem w oknie i będę straszyć :3
      olejek z pestek dyni musisz kupic:) Porowatość włosy to poniekąd stopień zniszczenia włosa i rozchylenie jego łusek z których jest zbudowany. Po zdjęciach nie ustalę twojej porowatości, poza tym nie chcę robić posta o niej ani sie rozpisywać bo wystarczająco duzo informacji znajdziesz a blogach takich jak: kosmetyczna wiedźma czy anwen (wystarczy ze wpiszesz w google "porowatosc wlosow blog" i z pewnoscia trafisz na jakies informacje jesli chcesz poszerzyc swoja wiedzę i poprawić stan swoich włosów :)
      Na telefonie nie poszalejesz z trybami więc i tak jest dobrze jak na telefon. Poszukaj na jakimś szwedzkim odpowiedniku allegro czy ktoś nie chce się za bezcen aparatu pozbyć :)
      Dziękuję za wizytę

      Usuń
    2. Właśnie chcę sobie w przyszłości jakiś kupić ze statywem. Najpierw muszę prace znaleźć, bo takiej kasy nie mam i research bo się nie znam na aparatach. :D Mam Sony Xperia Z3 i nawet jeśli ustawię sobie te 20px (bo chyba jest zależne od rozmiaru zdjęcia) to i tak nie wychodzą zbyt wyraźne. Następnym razem spróbuję z jakąś opcją HDR bo podobno trochę przyciemnia zdjęcia czy coś. Jedynie na co mogę liczyć to moje żałosne zdolności przerabiania zdjęć. :D Prześwietleń niestety nie potrafię się pozbyć, a często to słyszę. Kontrast na pewno tego nie załatwi. W każdym razie ja sama nie lubię kiedy ktoś po prostu pomija tekst i pisze komentarz 'super post' lub jakieś kopiuj-wklej. Jak mnie temat nie interesuje to po prostu idę na kolejnego bloga. :) Jak już właśnie widzę takie osoby, to wchodzę na ich bloga i piszę to samo, bo może poczują, że ignorowanie zawartości może zranić autora. :) Zakładam, że gdy łuski włosa są rozchylone to się puszą i nie są takie lejące bo 'zachaczają o siebie' XD

      Usuń
    3. mimo wszystko zdjęcia wychodzą ładnie:) Ja moja lustrzane kupiłam używana z zaskakująco małym przebiegiem za 500zł :) ale na przyszłość wiem że kupię canona lub nikona bo sony jest ja to okresliła moja wykładowczyni z fotografii "mało praktyczny w studiu " , możesz też pobawić się z analogowymi które sa tanie ale wywoływanie już kosztuje troszkę. Ja po zdjęciach Twoich widzę że troszke właśnie się puszyć mogą, poczytaj o olejowaniu. Odpowiednie odżywki nawilżające sobie z pewnością poradzą z tym, poza tym zbyt częste stosowanie szamponu oczyszczającego (zwykły szampon albo przeciwłupieżowy) też je rozchyla (łuski) i bez odżywki i przy szczotkoaniu iw ycieranie mokrych włosów dodatkowo się niszczą. Ach, co my mamy z tymi włosami...

      Usuń
  2. Również dziękuję za komentarz u siebie ;)
    Mam już bilety na premierę "Spectre" ;)
    A Ty? Idziesz do kina na "Spectre"? :)

    http://andrew-scott-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post :) Widzę, że dopiero zaczynasz blogować dlatego życzę powodzenia i dużo motywacji :) Obserwuje i licze na to samo ;) Zapraszam do siebie caroliv-photography.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Maseczek nigdy nie używałam, jakoś wolę nie ryzykować. Wczoraj patroszyłam dynię na świecznik, a pestki do zjedzenia :)

    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post ;) podziwiam Cię, bo patroszenie dyni wydaje się być trudne ;) dziękuję ze wpadłas obserwujemy? Pozdrawiam cieplutko stylled.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post ;) podziwiam Cię, bo patroszenie dyni wydaje się być trudne ;) dziękuję ze wpadłas obserwujemy? Pozdrawiam cieplutko stylled.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie było tak źle, dla mnie gorsze byłoby patroszenie ryby (czego nigdy nie zrobię)

      Usuń
  7. Super post :) na pewno spróbujemy tej maseczki :)
    Co powiesz na wspólną obserwacje? jak coś to zacznij ( Ps. napisz jak ci się podoba bo to na nas dużo znaczy) ♥ http://claudiaandnadia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciasteczka wyglądają smakowicie! Napewno sobie takie zrobie :)
    Zapraszam do mnie- bo-kazdy-moze.blogspot.com (KLIKNIJ)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz piękny wygląd bloga i potrafisz zainteresować czytelnika ;*
    Może wspólna obserwacja ? Daj znać u mnie ;* justperfectfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post! :D
    Kocham dynie, zawsze kiedy idzie jesień, pierwsze co to idę kupować dynie, haha :D
    Muszę zrobić dyniowe babeczki <3

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie pochwal się efektami na swoim blogu:)

      Usuń
  11. Dynia jest pyszniutka :)
    Dobrej Nocy życzę!
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam pojęcia, że dynia "pomaga" włosom :D dziękuje za miłe słowa pod ostatnim postem, zdjęcia robione w okolicach Lublina zwykłą cyfrówką :D
    zapraszam, mój blog

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ciekawy post
    zapraszam do komentowania, obserwowania, +nowy post
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Dynia wyszła perfekcyjnie :D Też się lubię w niej bawić, ale te zewnętrzną skorupę ma tak cholernie twardą, że trzeba naprawdę uważać z tym nożem, bo pokaleczyć się można równo. Dobrze, że o tym napisałaś.
    Nie sądziłam, że dynia może sprawić aż tyle dobrego. Ja to ją kojarzę tylko z receptą od lekarza, który kazał mi zaopatrzyć się w pestki z dyni i przeżuwać. Jakoś mnie to wtedy nie przekonało i w sumie nie przekonuje mnie nadal.
    Kurde aż mi się zachciało robótek przy tej dyni, bo ja to lubię się tak porządnie upaćkać (a przy okazji wszystko wokół). Babeczek za to nie lubię (ani jeść O.o, ani robić). Ale na pewno wyszły cudne:)

    Pozdrawiam:)
    http://somethingdiffernet-imagine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję :)
      co do pestek - książką o ziołolecznictwie w kontekście dyni pisze tylko o pestkach które są najbardziej wartościową jej częścią. Chciałabym spróbować je zblenderowac i nałożyć na twarz, nie wiem co z tego by wyszło ale jeśli sie uda to z pewnością o tym wspomnę na blogu,.
      Pierwszy raz słyszę że ktoś nie lubi babeczek! możesz za to zrobić sobie lampion i np, zupę krem z dyni:)

      Usuń
  15. Uwielbiam patrzeć na dynie, trzy czwarte zdjęć na instagramie zawiera teraz podobne inspiracje, co bardzo mnie cieszy :) Być może naprawdę warto skorzystać z okazji i spróbować jej innego zastosowania niż tylko ozdobnego rekwizytu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj! w pozostałej części roku można kupic mrożoną w kostkach ale to nie to samo.
      Jesli nie chcesz kupować całości dyni (mnie 4kg wyszło 12zł..) można kupic kawałki. W Auchan widziałam takie kawałeczki po mniej niż 2 zł a z tego można juz babeczki zrobić i maseczkę:)
      Polecam!

      Usuń
  16. Ach zjadłabym takie babeczki :) Dynie uwielbiam i teraz korzystam z tego, że jest na nią sezon :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze pisząc to ja jeszcze nigdy nie strugałam dyni xd
    Mogłabyś poklikać u mnie w linki pod stylizacjami w najnowszym poście? ♥ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedziałam, że je się daje na oparzenia :o
    [ice maiden]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo roślin nadaje się na oparzenia i rany, zrobię o tym kiedyś post:)

      Usuń
  19. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya Deutsch

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH

    OdpowiedzUsuń
  20. ja samej dyni jeszcze nie jadlam, ale ciasto dyniowe bardzo mi smakowalo :D/K

    OdpowiedzUsuń
  21. Jedna dynia a tyle zastosowań :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny wygląd bloga ;* a Twoje posty potrafią wciągnąć :*
    Może wspólna obserwacja ? Daj znać u mnie justperfectfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Oja, uwielbiam dynie, ale na twarz to nigdy jej nie kładłam :D ale i tak uwazam, że nie ma nic lepszego niż naturalne metody - tanio i dobrze ♥ więc zaobserwuje żeby zobaczyc jakie masz na to pomysły :D
    No i zapraszam do siebie http://fight-like-supergirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skorzystaj póki jest, a jeśli nie to będę próbowała pestek dyni - jeśli się powiedzie to dam znać w poście :D

      Usuń
  24. Ja mam zamiar zrobić ciasto z dynią! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. It’s such a lovely and beautiful post! I’d like to say that I’ve been reading your blog for some time and I like your style of writing and the posts that you shares with us! Great job!

    Diana Cloudlet
    www.dianacloudlet.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Jadłam kiedyś ciastka dyniowe, smakowały obłędnie, chyba muszę znowu spróbować wyczarować coś dyniowego, narobiłam sobie ochoty widząc wszędzie dynie na blogach :) Pozdrawiam, It's Dahlia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moich wygrał smak marchewki więć wciąż nie potrafię doprecyzować smaku dyni..
      Taki sezon - ja czekam na wiosnę która daje dużo więcej możliwości, poza tym jest moją ukochaną porą roku:)

      Usuń
  27. Ile pyszności można przygotować z tak wspaniałej dyni :) uwielbiam zupę dyniową, mmm <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to nie są wszystkie;) jesli eksperyment się uda to będzie jeszcze o maseczce z pestek które można nabyć w każdym sklepie. Ale póki co to faza testów i sprawdzania różnych rozwiązań w takiej maseczce ;)

      Usuń
  28. Jasne bardzo dobry pomysł :) Zaproś mnie może na fb to się dogadamy dokładniej :) ;* buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Maseczkę zapewne wypróbuję, a co do dyni to wyszła Ci znakomicie! :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam dynie, zwłaszcza w formie zupy kremu :)

    OdpowiedzUsuń